H jak…człowieczeństwo

Przyznam, że tym razem miałam kłopot z tematem tego wstępniaka. W świecie ESG nie dzieje się bowiem nic, co można by uznać za przełom. W Polsce domykane są kwestie implementacji nowych regulacji, a firmy objęte pierwszą falą raportowania za 2024 rok kończą przygotowywać raporty za kolejny – pisze w dodatku Rzeczpospolitej: ESG w praktyce Ewa Matyszewska Dyrektor ds. Komunikacji i Zrównoważonego Rozwoju

I robią to co widać wyraźnie -lepiej niż wcześniej. Pierwsze raporty już się pojawiły, można je porównywać i wyciągać wnioski. Z perspektywy osób pracujących przy raportowaniu widać, że w ciągu roku wiele się zmieniło. Organizacje wiedzą dziś, co powinno znaleźć się w raportach, co wymaga dopracowania, jakie informacje mają wartość dla interesariuszy. Wiedzą też, czego oczekują biegli rewidenci. Proces, który jeszcze niedawno budził sporo niepewności, zaczyna być coraz bardziej zrozumiały i przewidywalny. Krótko mówiąc - w tej części świata ESG panuje raczej porządek niż rewolucja.

A jednak ostatnie tygodnie sprawiły, że trudno pisać wyłącznie o raportach, wskaźnikach i standardach. W poprzednim numerze zakończyłam wstępniak zdaniem: ESG zmienia geografię. Dziś trudno nie pomyśleć o geografii w zupełnie innym kontekście. Atak Izraela i USA na Iran sprawił, że wielu osobom zajmującym się ESG - mnie również - przyszła do głowy bardzo niekomfortowa refleksja. I gdzie jest to ESG?

Jednym ruchem rozpalany jest cały region. Giną niewinni ludzie. W takich momentach litery ESG przestają być abstrakcją. „E" - środowisko - nie wymaga komentarza, bo każdy konflikt zbrojny zostawia po sobie również katastrofę ekologiczną. Ale szczególnego znaczenia nabiera, ”G", czyli governance: odpowiedzialne przywództwo, zdolność prowadzenia dialogu, poszanowanie prawa międzynarodowego, zasad współpracy, a dziś także etycznego wykorzystania technologii, w tym sztucznej inteligencji.

Najważniejsze wydaje się tu jednak, ”S". Może powinniśmy czytać je dziś inaczej - jako H, od słowa humanity, człowieczeństwo. Bo gdzie w tym konflikcie jest człowiek? Dzieci zabite w szkołach, ranni cywile, ludzie, którzy z dnia na dzień tracą domy i poczucie bezpieczeństwa.

Czy naprawdę nie potrafimy wyciągać wniosków z historii, czy raczej już o niej zapomnieliśmy?
Mam czasem wrażenie, że panowie podejmujący te decyzje powinni przestać udowadniać, kto jest silniejszy. Znacznie ważniejsze byłoby pokazanie, kto ma w sobie więcej człowieczeństwa. Dopiero wtedy moglibyśmy naprawdę skupić się na tym, o czym w ESG mówimy najczęściej - budowaniu świata bardziej zrównoważonego i bezpiecznej przyszłości dla kolejnych pokoleń.

Cały artykuł można przeczytać w dodatku Rzeczpospolitej: ESG w praktyce z dn. 26 marca 2026.