Czy mniej zawsze znaczy lepiej?

BDO W MEDIACH Komisja Europejska 3 lipca postawiła kolejny ważny krok w reformie unijnych zasad raportowania zrównoważonego rozwoju, publikując zrewidowane standardy ESRS oraz dobrowolny standard raportowania dla mniejszych przedsiębiorstw - pisze w dodatku Rzeczpospolitej „ESG w praktyce” Ewa Matyszewska, Dyrektor ds. Komunikacji i Zrównoważonego Rozwoju

To finał trwającego od wielu miesięcy procesu upraszczania wymogów, będącego elementem pakietu Omnibus. Kierunek zmian jest czytelny – mniej obowiązkowych ujawnień, większa elastyczność, ograniczenie liczby punktów danych i niższe koszty raportowania dla przedsiębiorstw. Według Komisji liczba obowiązkowych ujawnień została ograniczona o ponad 60%, a całkowita liczba wymaganych danych – o ponad 70%. Celem jest zmniejszenie obciążeń administracyjnych przy jednoczesnym zachowaniu wartości informacyjnej raportów ESG.
Dla biznesu oznacza to oddech. Wielu przedsiębiorców od miesięcy wskazywało, że pierwotna wersja ESRS była nadmiernie szczegółowa, kosztowna i trudna do wdrożenia. Uproszczenia mają pozwolić skoncentrować się na informacjach rzeczywiście istotnych z punktu widzenia wpływu przedsiębiorstwa oraz potrzeb inwestorów i rynku.

Nie oznacza to jednak końca dyskusji. Wręcz przeciwnie. Już dziś pojawiają się głosy krytyczne, zarówno ze strony części ekspertów, jak i uczestników rynku. Ich zdaniem kolejne zmiany potęgują poczucie niepewności i sprawiają, że firmy, które zainwestowały czas oraz środki we wdrożenie obowiązujących standardów, ponownie muszą dostosowywać swoje procesy. Padają również zarzuty dotyczące braku spójności i koordynacji całego procesu legislacyjnego. Z perspektywy przedsiębiorstw trudno budować stabilne systemy raportowania, gdy reguły gry zmieniają się jeszcze przed ich pełnym wdrożeniem.

Cały artykuł można przeczytać w dodatku Rzeczpospolitej z dn. 27 sierpnia 2026r.