Czas decyzji ESG

BDO W MEDIACH Maj i kolejne miesiące to w świecie ESG moment szczególny. Tempo nieco zwalnia, kalendarz raportowy daje przestrzeń, a organizacje mogą pozwolić sobie na coś, na co często brakuje czasu w ciągu roku - zatrzymanie i refleksję - pisze w dodatku Rzeczpospolitej: ESG w praktyce Ewa Matyszewska Dyrektor ds. Komunikacji i Zrównoważonego Rozwoju.

To również najlepszy moment, by sięgnąć po najnowsze raporty zrównoważonego rozwoju opublikowane do końca kwietnia i przyjrzeć się temu, jak firmy podeszły do swojego – często bardzo wymagającego – raportowania zgodnie z CSRD i ESRS.

W tych raportach widać już pierwsze zmiany w porównaniu z rokiem ubiegłym. Nie są one rewolucyjne - i bardzo dobrze. Coraz częściej dostrzegamy bowiem wspólny mianownik: brak ponownego przeprowadzania pełnej analizy podwójnej istotności, a raczej jej aktualizację, weryfikację i uzupełnienie o nowe elementy, które w poprzednim roku nie zostały uznane za kluczowe. To naturalny i zdrowy kierunek. Pokazuje, że organizacje zaczynają traktować ESG nie jako jednorazowy projekt, ale jako proces - wymagający ciągłego doskonalenia, uczenia się i wyciągania wniosków.

To właśnie teraz jest moment, w którym można wykonać kolejny, bardzo ważny krok: zaplanować następny cykl raportowania. Bazujący już nie tylko na regulacjach, ale na doświadczeniu, które wiele firm zdobyło ogromnym wysiłkiem w ostatnich miesiącach.
I tu pojawia się wyzwanie.

Omnibus - już wdrożony do prawa krajowego - sprawia, że wiele organizacji znów zatrzymuje się na chwilę, ale tym razem nie po to, by spojrzeć w przyszłość, lecz by obejrzeć się za siebie. Analizują, co się zmieni, z czego można skorzystać, co uprościć, a być może - co odłożyć na później.

Trudno się temu dziwić. Skoro pojawia się możliwość uproszczeń, naturalne jest, że firmy chcą ją rozważyć. Jednak warto zadać sobie pytanie: czy to na pewno właściwy kierunek?

Cały artykuł można przeczytać w dodatku Rzeczpospolitej: ESG w praktyce z dn. 28 maja 2026.