W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Cookie.
  • Realna ulga czy bubel
Artykuł:

Realna ulga czy bubel

25 listopada 2019

Michał Górniak , Młodszy Menadżer w Dziale Doradztwa Podatkowego, doradca podatkowy |

W 2019 r. roku do ustawy o CIT dodane zostały przepisy, które umożliwiają ujęcia w kosztach hipotetycznej wartości odsetek od zwiększenia własnego kapitału. Niestety ulga jest tak skonstruowana, że daje niewielkie korzyści – pisze Michał Górniak, doradca podatkowy, młodszy menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego BDO, biuro w Poznaniu na łamach Rzeczpospolitej.

Jak podkreśla Ekspert BDO, wraz z początkiem obecnego roku do ustawy o CIT wprowadzono regulacje dotyczące możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu hipotetycznej wartości odsetek od zwiększenia własnego kapitału. Aby być bardziej precyzyjnym, należy zacytować ustawodawcę: Kosztem jest „kwota odpowiadająca iloczynowi stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego obowiązującej w ostatnim dniu roboczym roku poprzedzającego rok podatkowy powiększonej o 1 punkt procentowy oraz kwoty dopłaty wniesionej do spółki w trybie i na zasadach określonych w odrębnych przepisach lub zysku przekazanego na kapitał rezerwowy lub zapasowy spółki”.

Zaliczenie do kosztów takiej kwoty jest możliwe w roku wniesienia dopłaty lub podwyższenia kapitału rezerwowego lub zapasowego oraz w kolejnych dwóch bezpośrednio po sobie następujących latach podatkowych, przy jednoczesnym warunku, że zwrot dopłaty lub podział i wypłata zysku nastąpi nie wcześniej niż po upływie trzech lat, licząc od końca roku podatkowego, w którym ta dopłata została wniesiona do spółki albo została podjęta uchwała o zatrzymaniu zysku w spółce.

- Ulga jaka jest, każdy (kto o niej wie) widzi. Sam pomysł jej implementacji jest godny uznania, natomiast wykonanie przeciętne i pozostawiające w uczuciu niedosytu, ewentualnie nadziei na szybką poprawkę. Miała być porządna zachęta podatkowa, a będzie premia dla wybranych. Tylko czy o to chodziło? – pyta Michał Górniak.

Cały artykuł w Rzeczpospolitej z 25 listopada 2019 r., str. D4