BDO W MEDIACH Pierwsza fala atestacji raportów ESG w Polsce przyniosła ważną lekcję dla całego rynku: raportowanie według ESRS i jego atestacja to nie „rozszerzone oświadczenie o informacjach niefinansowych”, lecz nowy proces oparty na danych, metodyce i kontroli jakości – pisze w dodatku Rzeczpospolitej ESG w praktyce, Krzysztof Maksymik biegły rewident, partner w Dziale Rewizji Finansowej, członek Zarządu BDO
Taki obraz wyłania się ze sprawozdania Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego (PANA) podsumowującego kontrole usług atestacji sprawozdawczości.
Kontrole przeprowadzono w okresie wrzesień–listopad 2025 r. w siedmiu firmach audytorskich, które wykonały w 2025 r. najwięcej usług atestacji sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju (SZR), a próba objęła łącznie dziesięć dokumentacji zleceń. PANA wskazuje, że celem tych działań była z jednej strony weryfikacja przygotowania firm audytorskich do świadczenia usług atestacji (m.in. dostosowanie systemu zarządzania jakością, metodyk, zasobów technologicznych i ludzkich), a z drugiej – ocena zgodności wykonanych usług z wymogami standardu atestacji: KSUA 3002PL dla usługi dającej ograniczoną pewność. Równolegle przeprowadzono ankietę wśród 47 firm audytorskich badających jednostki zainteresowania publicznego – 16 z nich (34 proc.) deklarowało wykonanie usługi atestacji SZR w 2025 r.
Kluczowe zespoły
Z perspektywy podaży usług widać szybkie budowanie zasobów. Liczba biegłych rewidentów zaangażowanych w atestację wzrosła z 31 w 2024 r. do 73 w 2025 r., a prognoza na 2026 r. wskazuje 82 osoby. Firmy audytorskie raportowały także istotne nakłady na przygotowanie do nowych zleceń – średnio ponad 330 tys. zł, kierowane głównie na szkolenia oraz opracowanie metodyk i dokumentacji. Te dane pokazują, że część rynku potraktowała nowe obowiązki jako inwestycję, a nie wyłącznie jako koszt regulacyjny.
Jednocześnie sprawozdanie PANA sygnalizuje, że po stronie raportujących dojrzałość procesów i danych często nie nadążała za tempem zmian. Z ankiety wynika, że większość pierwszych wersji sprawozdań wymagała wielu znaczących korekt i uzupełnień, a żadna z firm audytorskich nie oceniła raportów na najwyższym poziomie w pięciostopniowej skali. W praktyce oznacza to, że wiele organizacji buduje podstawy: właścicieli danych, spójne definicje i metody pomiaru, ścieżki akceptacji, a także kontrole wewnętrzne zapewniające kompletność i wiarygodność ujawnień. Dla zespołów raportowych jest to sygnał, że „dowieźć raport” to za mało – trzeba ułożyć powtarzalny proces, który da się utrzymać w kolejnych latach i obronić.
Cały artykuł można przeczytać w dodatku Rzeczpospolitej: ESG w praktyce z dn. 26 marca 2026.
Taki obraz wyłania się ze sprawozdania Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego (PANA) podsumowującego kontrole usług atestacji sprawozdawczości.
Kontrole przeprowadzono w okresie wrzesień–listopad 2025 r. w siedmiu firmach audytorskich, które wykonały w 2025 r. najwięcej usług atestacji sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju (SZR), a próba objęła łącznie dziesięć dokumentacji zleceń. PANA wskazuje, że celem tych działań była z jednej strony weryfikacja przygotowania firm audytorskich do świadczenia usług atestacji (m.in. dostosowanie systemu zarządzania jakością, metodyk, zasobów technologicznych i ludzkich), a z drugiej – ocena zgodności wykonanych usług z wymogami standardu atestacji: KSUA 3002PL dla usługi dającej ograniczoną pewność. Równolegle przeprowadzono ankietę wśród 47 firm audytorskich badających jednostki zainteresowania publicznego – 16 z nich (34 proc.) deklarowało wykonanie usługi atestacji SZR w 2025 r.
Kluczowe zespoły
Z perspektywy podaży usług widać szybkie budowanie zasobów. Liczba biegłych rewidentów zaangażowanych w atestację wzrosła z 31 w 2024 r. do 73 w 2025 r., a prognoza na 2026 r. wskazuje 82 osoby. Firmy audytorskie raportowały także istotne nakłady na przygotowanie do nowych zleceń – średnio ponad 330 tys. zł, kierowane głównie na szkolenia oraz opracowanie metodyk i dokumentacji. Te dane pokazują, że część rynku potraktowała nowe obowiązki jako inwestycję, a nie wyłącznie jako koszt regulacyjny.
Jednocześnie sprawozdanie PANA sygnalizuje, że po stronie raportujących dojrzałość procesów i danych często nie nadążała za tempem zmian. Z ankiety wynika, że większość pierwszych wersji sprawozdań wymagała wielu znaczących korekt i uzupełnień, a żadna z firm audytorskich nie oceniła raportów na najwyższym poziomie w pięciostopniowej skali. W praktyce oznacza to, że wiele organizacji buduje podstawy: właścicieli danych, spójne definicje i metody pomiaru, ścieżki akceptacji, a także kontrole wewnętrzne zapewniające kompletność i wiarygodność ujawnień. Dla zespołów raportowych jest to sygnał, że „dowieźć raport” to za mało – trzeba ułożyć powtarzalny proces, który da się utrzymać w kolejnych latach i obronić.
Cały artykuł można przeczytać w dodatku Rzeczpospolitej: ESG w praktyce z dn. 26 marca 2026.