Wywiad z Rafałem Kowalskim, partnerem zarządzającym Działem Doradztwa Podatkowego BDO oraz Tomaszem Ożdzińskim, partnerem w tym dziale.
Wywiad przeprowadził Ireneusz Ładygin, dyrektor w BDO.
Ireneusz Ładygin (IŁ): Jak okres niestabilności geopolitycznej wpłynął na rolę doradcy podatkowego? Czy te wyzwania zmieniły oczekiwania klientów względem doradztwa?
Rafał Kowalski (RK): Ostatnie dwa lata przyniosły fundamentalną zmianę w podejściu przedsiębiorców do kwestii podatkowych. Gdy rozmawiamy z klientami, wszyscy potwierdzają ten sam trend – doradca podatkowy przestał być postrzegany wyłącznie jako osoba rozliczająca podatki. Dziś jesteśmy strategicznymi partnerami biznesowymi, którzy pomagają firmom przetrwać w ekstremalnie trudnym otoczeniu makroekonomicznym.
Badania pokazują, że aż 68% polskich przedsiębiorców obawia się negatywnego wpływu niestabilności geopolitycznej na bezpieczeństwo finansowe ich firm. To jest największe wyzwanie w naszym regionie. Gdy mówimy o geopolityce, nie mówimy o abstrakcyjnych zagrożeniach – mówimy o konkretnych problemach z łańcuchami dostaw, o sankcjach, o zmianach w przepływach kapitału, o preferencjach celnych.
IŁ: Jak przedsiębiorcy powinni radzić sobie z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności?
RK: Najważniejsze to proaktywność.
Pierwsza rekomendacja: kompleksowa analiza kosztów pod kątem możliwości optymalizacji. Widzimy, że firmy, które mają właściwe procedury, w szczególności dotyczące obszaru podatkowego, mają znacznie lepszą kontrolę nad swoją sytuacją i mogą szybciej reagować na zmiany.
Druga rekomendacja: w przypadku dużych podmiotów – z przychodami ponad 50 mln euro – rozważenie przystąpienia do Programu Współdziałania z Krajową Administracją Skarbową. Dla największych podatników to realna korzyść, gdyż otrzymują one preferencyjny sposób ustalania odsetek za zwłokę, możliwość zawierania porozumień w sprawie cen transferowych, a przede wszystkim – pewność co do stosowania prawa podatkowego.
Trzecia rekomendacja: wykorzystanie mechanizmów safe harbour tam, gdzie to możliwe. Dla transakcji finansowych w grupach kapitałowych to znaczące uproszczenie. Spełnienie tych warunków zwalnia z obowiązku sporządzania szczegółowej dokumentacji i przeprowadzania analiz benchmarkingowych.
Czwarta rekomendacja: Krajowy System e-Faktur to nie tylko obowiązek. KSeF– to szansa na automatyzację procesów księgowych i redukcję czasu poświęcanego na rozliczenia.
IŁ: Jak przygotować się na wzmożoną aktywność organów podatkowych?
Tomasz Ożdziński (TO): Organy podatkowe mają dziś dostęp do niespotykanej wcześniej ilości danych i wykorzystują zaawansowane narzędzia analityczne do ich przetwarzania. Krajowa Administracja Skarbowa wykorzystuje system ARANEA – platformę analityczną opartą na sztucznej inteligencji, która automatycznie typuje podatników do kontroli. Podatnik może zostać wytypowany bez jakiejkolwiek wcześniejszej interakcji z urzędem – wyłącznie na podstawie automatycznej analizy ryzyka.
IŁ: Jakie konkretnie obszary znajdują się na celowniku fiskusa?
TO: Numer jeden – podatek u źródła. To obszar, w którym widzimy największą intensywność działań. Transakcje z nierezydentami, wypłaty dywidend, opłat licencyjnych, odsetek – to wszystko podlega szczególnej weryfikacji.
Numer dwa – VAT, szczególnie w branżach wrażliwych, w tym branży transportowej, paliwowej i budowlanej. Kontrolowane są też przedsiębiorstwa dokonujące zakupu usług niematerialnych o znacznej wartości, zwłaszcza od podmiotów powiązanych.
Numer trzy – ceny transferowe. Ministerstwo zapowiedziało zintensyfikowanie kontroli w obszarach powodujących transfer wpływów podatkowych poza Polskę. W praktyce oznacza to, że każda grupa kapitałowa działająca międzynarodowo powinna liczyć się z weryfikacją swoich rozliczeń transfer pricing. Zapowiadane zmiany legislacyjne zakładają nawet obligatoryjne kontrole dla największych podmiotów gospodarczych.
IŁ: Czym różnią się dzisiejsze kontrole od tych sprzed kilku lat?
TO: Przede wszystkim poziomem przygotowania organów. Kontroler przychodzi już nie po to, żeby badać dokumenty – on je ma. Dzięki JPK, KSeF (od 2026), STIR-owi, e-sprawozdaniom finansowym organ wie o firmie praktycznie wszystko zanim formalnie rozpocznie kontrolę.
Zmienia się też charakter kontroli. Widzimy odchodzenie od klasycznych kontroli podatkowych na rzecz czynności sprawdzających. Te są mniej sformalizowane, szybsze i wygodniejsze dla administracji. Dla podatnika oznacza to jednak, że weryfikacja może przyjść w każdej chwili i dotyczyć bardzo konkretnego zagadnienia.
Kolejny element to wykorzystanie AI. System typowania oparty na algorytmach uczenia maszynowego analizuje wzorce zachowań, identyfikuje anomalie, porównuje dane pomiędzy podatnikami w tej samej branży.
IŁ: Jak firma powinna się przygotować, aby zminimalizować ryzyko negatywnych skutków kontroli?
TO: Przede wszystkim – prewencja.
Krok pierwszy: wdrożenie lub aktualizacja Ram Wewnętrznego Nadzoru Podatkowego (RWNP). To nie jest wymóg dla wszystkich, ale absolutnie najlepsza praktyka. RWNP to kompleksowy system kontroli wewnętrznej nad kwestiami podatkowymi. Obejmują strategię podatkową, ład korporacyjny, system zarządzania ryzykiem, kontrolę procesów rozliczeniowych, zarządzanie dokumentacją. Firmy, które mają wdrożone skuteczne RWNP, są znacznie lepiej przygotowane na kontrole i mają solidne argumenty do obrony swoich rozliczeń.
Krok drugi: regularne audyty wewnętrzne lub zewnętrzne. Lepiej znaleźć problem wcześniej i go skorygować, niż odkrywać go w trakcie kontroli skarbowej. Tzw. health check podatkowy powinien być przeprowadzany co najmniej raz w roku. Szczególnie w obszarach wysokiego ryzyka – VAT, WHT, ceny transferowe.
Krok trzeci: terminowe i kompletne przygotowywanie dokumentacji podatkowej. Brak dokumentacji lub jej niewystarczająca jakość to dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości 20% wartości transakcji – a to mogą być ogromne kwoty.
Krok czwarty: monitoring zmian legislacyjnych i orzecznictwa. Prawo podatkowe zmienia się nieustannie. To, co było bezpieczne rok temu, dziś może być kwestionowane. Dlatego tak ważna jest stała współpraca z doradcami podatkowymi, którzy śledzą te zmiany na bieżąco.
Krok piąty: właściwe przygotowanie do samej kontroli. Gdy już przyjdzie zawiadomienie o kontroli, kluczowe jest wyznaczenie koordynatora po stronie firmy, przygotowanie miejsca i warunków dla kontrolerów, zapewnienie dostępu do dokumentacji w sposób uporządkowany.
IŁ: Panie Tomaszu, wspomniał Pan o cenach transferowych jako priorytecie kontrolnym. Czy może Pan rozwinąć ten temat bardziej szczegółowo?
TO: To kluczowe zagadnienie na najbliższe lata. Ministerstwo Finansów wprost komunikuje, że intensyfikuje działania kontrolne w tym obszarze.
Po pierwsze – obszar usług niematerialnych. Mówimy o opłatach licencyjnych, opłatach za korzystanie z know-how, za usługi doradcze, marketingowe, zarządcze świadczone przez spółki-matki na rzecz polskich podmiotów zależnych. Organy bardzo dokładnie badają, czy te usługi rzeczywiście zostały wykonane, czy wycena jest rynkowa, czy dokumentacja jest kompletna.
Po drugie – finansowanie wewnątrzgrupowe. Pożyczki między podmiotami powiązanymi, ich oprocentowanie, zabezpieczenia. Tutaj mechanizm safe harbour daje pewną ochronę, ale tylko jeśli parametry są dokładnie przestrzegane.
Po trzecie – restrukturyzacje biznesowe. Pandemia, wojna w Ukrainie, obecne napięcia geopolityczne – to wszystko wymusiło na wielu grupach kapitałowych reorganizację struktur. Przeniesienie funkcji, relokacja aktywów niematerialnych, zmiany w alokacji ryzyka – każda taka operacja ma głębokie konsekwencje podatkowe i musi być właściwie udokumentowana.
IŁ: Czy schematy podatkowe (MDR) wciąż stanowią istotny obszar zainteresowania organów?
RK: Tak, choć sytuacja ewoluuje. Dobrą informacją jest zapowiadana reforma. Projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej zakłada drastyczne ograniczenie obowiązków informacyjnych. MDR-3 mają być ograniczone o około 90% – zamiast raportować co miesiąc, będzie się to robić zasadniczo raz w roku. Usunięte mają zostać krajowe ogólne cechy rozpoznawcze – pozostaną przede wszystkim schematy transgraniczne.
Zmiany mają wejść w życie 1 lipca 2026 roku. Do tego czasu pozostają obecne regulacje, więc firmy nadal muszą uważnie analizować swoje działania pod kątem obowiązku raportowania.
Jakie są wasze końcowe rekomendacje dla przedsiębiorców na najbliższe miesiące?
RK: Trzy główne przesłania.
Po pierwsze – inwestujcie w compliance. To nie jest koszt, to inwestycja. Firma z dobrze funkcjonującymi procesami podatkowymi, z wdrożonymi Ramami Wewnętrznego Nadzoru Podatkowego, z aktualną dokumentacją, jest znacznie lepiej przygotowana na turbulencje rynkowe i działania organów. Koszty późniejszych sporów i kar są wielokrotnie wyższe niż koszt właściwego przygotowania.
Po drugie – korzystajcie z dostępnych uproszczeń i programów. Program Współdziałania, safe harbour, interpretacje indywidualne – to wszystko narzędzia, które dają bezpieczeństwo prawne. Tak, wymagają inwestycji czasu i środków, ale to się opłaca. Pewność podatkowa w obecnych czasach jest na wagę złota.
Po trzecie – nie czekajcie z problemami. Reaktywne podejście do podatków to droga donikąd. W otoczeniu, gdzie organy mają dostęp do danych w czasie rzeczywistym i wykorzystują AI, przedsiębiorca też musi być proaktywny. Regularne audyty, bieżące konsultacje z doradcami, monitorowanie zmian legislacyjnych – to podstawa.
TO: I jedno zdanie na koniec: w dobie globalnych zmian, geopolitycznych napięć, inflacji i rosnących kosztów, podatki stają się jednym z kluczowych czynników konkurencyjności przedsiębiorstw. Firmy, które potrafią efektywnie zarządzać swoimi obowiązkami podatkowymi, mają realną przewagę. Dlatego tak ważna jest rola profesjonalnego doradztwa podatkowego – nie jako dodatku, ale jako strategicznego partnera biznesowego.
Wywiad przeprowadził Ireneusz Ładygin, dyrektor w BDO.
Ireneusz Ładygin (IŁ): Jak okres niestabilności geopolitycznej wpłynął na rolę doradcy podatkowego? Czy te wyzwania zmieniły oczekiwania klientów względem doradztwa?
Rafał Kowalski (RK): Ostatnie dwa lata przyniosły fundamentalną zmianę w podejściu przedsiębiorców do kwestii podatkowych. Gdy rozmawiamy z klientami, wszyscy potwierdzają ten sam trend – doradca podatkowy przestał być postrzegany wyłącznie jako osoba rozliczająca podatki. Dziś jesteśmy strategicznymi partnerami biznesowymi, którzy pomagają firmom przetrwać w ekstremalnie trudnym otoczeniu makroekonomicznym.
Badania pokazują, że aż 68% polskich przedsiębiorców obawia się negatywnego wpływu niestabilności geopolitycznej na bezpieczeństwo finansowe ich firm. To jest największe wyzwanie w naszym regionie. Gdy mówimy o geopolityce, nie mówimy o abstrakcyjnych zagrożeniach – mówimy o konkretnych problemach z łańcuchami dostaw, o sankcjach, o zmianach w przepływach kapitału, o preferencjach celnych.
IŁ: Jak przedsiębiorcy powinni radzić sobie z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności?
RK: Najważniejsze to proaktywność.
Pierwsza rekomendacja: kompleksowa analiza kosztów pod kątem możliwości optymalizacji. Widzimy, że firmy, które mają właściwe procedury, w szczególności dotyczące obszaru podatkowego, mają znacznie lepszą kontrolę nad swoją sytuacją i mogą szybciej reagować na zmiany.
Druga rekomendacja: w przypadku dużych podmiotów – z przychodami ponad 50 mln euro – rozważenie przystąpienia do Programu Współdziałania z Krajową Administracją Skarbową. Dla największych podatników to realna korzyść, gdyż otrzymują one preferencyjny sposób ustalania odsetek za zwłokę, możliwość zawierania porozumień w sprawie cen transferowych, a przede wszystkim – pewność co do stosowania prawa podatkowego.
Trzecia rekomendacja: wykorzystanie mechanizmów safe harbour tam, gdzie to możliwe. Dla transakcji finansowych w grupach kapitałowych to znaczące uproszczenie. Spełnienie tych warunków zwalnia z obowiązku sporządzania szczegółowej dokumentacji i przeprowadzania analiz benchmarkingowych.
Czwarta rekomendacja: Krajowy System e-Faktur to nie tylko obowiązek. KSeF– to szansa na automatyzację procesów księgowych i redukcję czasu poświęcanego na rozliczenia.
IŁ: Jak przygotować się na wzmożoną aktywność organów podatkowych?
Tomasz Ożdziński (TO): Organy podatkowe mają dziś dostęp do niespotykanej wcześniej ilości danych i wykorzystują zaawansowane narzędzia analityczne do ich przetwarzania. Krajowa Administracja Skarbowa wykorzystuje system ARANEA – platformę analityczną opartą na sztucznej inteligencji, która automatycznie typuje podatników do kontroli. Podatnik może zostać wytypowany bez jakiejkolwiek wcześniejszej interakcji z urzędem – wyłącznie na podstawie automatycznej analizy ryzyka.
IŁ: Jakie konkretnie obszary znajdują się na celowniku fiskusa?
TO: Numer jeden – podatek u źródła. To obszar, w którym widzimy największą intensywność działań. Transakcje z nierezydentami, wypłaty dywidend, opłat licencyjnych, odsetek – to wszystko podlega szczególnej weryfikacji.
Numer dwa – VAT, szczególnie w branżach wrażliwych, w tym branży transportowej, paliwowej i budowlanej. Kontrolowane są też przedsiębiorstwa dokonujące zakupu usług niematerialnych o znacznej wartości, zwłaszcza od podmiotów powiązanych.
Numer trzy – ceny transferowe. Ministerstwo zapowiedziało zintensyfikowanie kontroli w obszarach powodujących transfer wpływów podatkowych poza Polskę. W praktyce oznacza to, że każda grupa kapitałowa działająca międzynarodowo powinna liczyć się z weryfikacją swoich rozliczeń transfer pricing. Zapowiadane zmiany legislacyjne zakładają nawet obligatoryjne kontrole dla największych podmiotów gospodarczych.
IŁ: Czym różnią się dzisiejsze kontrole od tych sprzed kilku lat?
TO: Przede wszystkim poziomem przygotowania organów. Kontroler przychodzi już nie po to, żeby badać dokumenty – on je ma. Dzięki JPK, KSeF (od 2026), STIR-owi, e-sprawozdaniom finansowym organ wie o firmie praktycznie wszystko zanim formalnie rozpocznie kontrolę.
Zmienia się też charakter kontroli. Widzimy odchodzenie od klasycznych kontroli podatkowych na rzecz czynności sprawdzających. Te są mniej sformalizowane, szybsze i wygodniejsze dla administracji. Dla podatnika oznacza to jednak, że weryfikacja może przyjść w każdej chwili i dotyczyć bardzo konkretnego zagadnienia.
Kolejny element to wykorzystanie AI. System typowania oparty na algorytmach uczenia maszynowego analizuje wzorce zachowań, identyfikuje anomalie, porównuje dane pomiędzy podatnikami w tej samej branży.
IŁ: Jak firma powinna się przygotować, aby zminimalizować ryzyko negatywnych skutków kontroli?
TO: Przede wszystkim – prewencja.
Krok pierwszy: wdrożenie lub aktualizacja Ram Wewnętrznego Nadzoru Podatkowego (RWNP). To nie jest wymóg dla wszystkich, ale absolutnie najlepsza praktyka. RWNP to kompleksowy system kontroli wewnętrznej nad kwestiami podatkowymi. Obejmują strategię podatkową, ład korporacyjny, system zarządzania ryzykiem, kontrolę procesów rozliczeniowych, zarządzanie dokumentacją. Firmy, które mają wdrożone skuteczne RWNP, są znacznie lepiej przygotowane na kontrole i mają solidne argumenty do obrony swoich rozliczeń.
Krok drugi: regularne audyty wewnętrzne lub zewnętrzne. Lepiej znaleźć problem wcześniej i go skorygować, niż odkrywać go w trakcie kontroli skarbowej. Tzw. health check podatkowy powinien być przeprowadzany co najmniej raz w roku. Szczególnie w obszarach wysokiego ryzyka – VAT, WHT, ceny transferowe.
Krok trzeci: terminowe i kompletne przygotowywanie dokumentacji podatkowej. Brak dokumentacji lub jej niewystarczająca jakość to dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości 20% wartości transakcji – a to mogą być ogromne kwoty.
Krok czwarty: monitoring zmian legislacyjnych i orzecznictwa. Prawo podatkowe zmienia się nieustannie. To, co było bezpieczne rok temu, dziś może być kwestionowane. Dlatego tak ważna jest stała współpraca z doradcami podatkowymi, którzy śledzą te zmiany na bieżąco.
Krok piąty: właściwe przygotowanie do samej kontroli. Gdy już przyjdzie zawiadomienie o kontroli, kluczowe jest wyznaczenie koordynatora po stronie firmy, przygotowanie miejsca i warunków dla kontrolerów, zapewnienie dostępu do dokumentacji w sposób uporządkowany.
IŁ: Panie Tomaszu, wspomniał Pan o cenach transferowych jako priorytecie kontrolnym. Czy może Pan rozwinąć ten temat bardziej szczegółowo?
TO: To kluczowe zagadnienie na najbliższe lata. Ministerstwo Finansów wprost komunikuje, że intensyfikuje działania kontrolne w tym obszarze.
Po pierwsze – obszar usług niematerialnych. Mówimy o opłatach licencyjnych, opłatach za korzystanie z know-how, za usługi doradcze, marketingowe, zarządcze świadczone przez spółki-matki na rzecz polskich podmiotów zależnych. Organy bardzo dokładnie badają, czy te usługi rzeczywiście zostały wykonane, czy wycena jest rynkowa, czy dokumentacja jest kompletna.
Po drugie – finansowanie wewnątrzgrupowe. Pożyczki między podmiotami powiązanymi, ich oprocentowanie, zabezpieczenia. Tutaj mechanizm safe harbour daje pewną ochronę, ale tylko jeśli parametry są dokładnie przestrzegane.
Po trzecie – restrukturyzacje biznesowe. Pandemia, wojna w Ukrainie, obecne napięcia geopolityczne – to wszystko wymusiło na wielu grupach kapitałowych reorganizację struktur. Przeniesienie funkcji, relokacja aktywów niematerialnych, zmiany w alokacji ryzyka – każda taka operacja ma głębokie konsekwencje podatkowe i musi być właściwie udokumentowana.
IŁ: Czy schematy podatkowe (MDR) wciąż stanowią istotny obszar zainteresowania organów?
RK: Tak, choć sytuacja ewoluuje. Dobrą informacją jest zapowiadana reforma. Projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej zakłada drastyczne ograniczenie obowiązków informacyjnych. MDR-3 mają być ograniczone o około 90% – zamiast raportować co miesiąc, będzie się to robić zasadniczo raz w roku. Usunięte mają zostać krajowe ogólne cechy rozpoznawcze – pozostaną przede wszystkim schematy transgraniczne.
Zmiany mają wejść w życie 1 lipca 2026 roku. Do tego czasu pozostają obecne regulacje, więc firmy nadal muszą uważnie analizować swoje działania pod kątem obowiązku raportowania.
Jakie są wasze końcowe rekomendacje dla przedsiębiorców na najbliższe miesiące?
RK: Trzy główne przesłania.
Po pierwsze – inwestujcie w compliance. To nie jest koszt, to inwestycja. Firma z dobrze funkcjonującymi procesami podatkowymi, z wdrożonymi Ramami Wewnętrznego Nadzoru Podatkowego, z aktualną dokumentacją, jest znacznie lepiej przygotowana na turbulencje rynkowe i działania organów. Koszty późniejszych sporów i kar są wielokrotnie wyższe niż koszt właściwego przygotowania.
Po drugie – korzystajcie z dostępnych uproszczeń i programów. Program Współdziałania, safe harbour, interpretacje indywidualne – to wszystko narzędzia, które dają bezpieczeństwo prawne. Tak, wymagają inwestycji czasu i środków, ale to się opłaca. Pewność podatkowa w obecnych czasach jest na wagę złota.
Po trzecie – nie czekajcie z problemami. Reaktywne podejście do podatków to droga donikąd. W otoczeniu, gdzie organy mają dostęp do danych w czasie rzeczywistym i wykorzystują AI, przedsiębiorca też musi być proaktywny. Regularne audyty, bieżące konsultacje z doradcami, monitorowanie zmian legislacyjnych – to podstawa.
TO: I jedno zdanie na koniec: w dobie globalnych zmian, geopolitycznych napięć, inflacji i rosnących kosztów, podatki stają się jednym z kluczowych czynników konkurencyjności przedsiębiorstw. Firmy, które potrafią efektywnie zarządzać swoimi obowiązkami podatkowymi, mają realną przewagę. Dlatego tak ważna jest rola profesjonalnego doradztwa podatkowego – nie jako dodatku, ale jako strategicznego partnera biznesowego.