Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) 28 października 2025 r. oddalił skargę kasacyjną Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (DKIS) od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w sprawie dotyczącej obowiązków z zakresu cen transferowych pomiędzy partnerami konsorcjum (wyrok z o sygn. II FSK 1164/24). Tym samym utrzymał w mocy korzystny dla podatnika wyrok WSA w Warszawie.
Kierunek rozstrzygnięcia wpisuje się w linię, zgodnie z którą samo funkcjonowanie w ramach konsorcjum nie musi automatycznie oznaczać powstania powiązań w rozumieniu przepisów o cenach transferowych (art. 11a ustawy o CIT), ani obowiązków dokumentacyjnych. Dla właściwej oceny zdarzenia kluczowe są rzeczywiste relacje między stronami.
Orzeczenie NSA ma istotne znaczenie praktyczne, ponieważ w wyraźny sposób różni się od podejścia niejednokrotnie prezentowanego przez organy podatkowe w interpretacjach indywidualnych (m.in. z 29.11.2024 r. oraz 14.11.2025 r.). Organy uznawały bowiem, że samo powstanie konsorcjum tworzy powiązania i może generować obowiązki z zakresu cen transferowych. Podejście takie wynikało z nadmiernie szerokiej interpretacji definicji podmiotów powiązanych, co mogło prowadzić do nakładania obowiązków dokumentacyjnych na podmioty, które co prawda współpracują ze sobą, lecz nie wywierają na siebie realnego wpływu. W efekcie, obowiązki te mogły obejmować sytuacje, w których nie istniało ryzyko zniekształcenia wyniku podatkowego.
W sprawie objętej omawianym wyrokiem kasacyjnym NSA, DKIS błędnie dopatrzył się powiązań majątkowych pomiędzy współkonsorcjantami. Sąd pierwszej instancji (WSA) zauważył, że współkonsorcjanci nie spełniają kryteriów podmiotów powiązanych w rozumieniu art. 11a ust. 1 pkt 4 ustawy o CIT. Nie zmienia tego również fakt zawarcia umowy konsorcjum, ponieważ umowa ta nie wiąże się z uzyskaniem, przez któregokolwiek z partnerów, znaczącego wpływu w rozumieniu przywołanych przepisów.
Najnowsze rozstrzygnięcie NSA można odczytywać jako kierunek sprzyjający podatnikom i solidny argument w sporach z organami. Nie oznacza ono jednak automatycznej zmiany praktyki fiskusa. Formalnie wyroki i interpretacje dotyczą tylko konkretnych spraw, więc organy nadal mogą prezentować odmienne stanowisko.
Z uwagi na to, że modele współpracy różnią się w zależności od charakteru projektu prowadzonego przez partnerów konsorcjum, a organy podatkowe coraz uważniej podchodzą do kwestii rozliczeń, bezpieczne podejście to nadal indywidualna analiza modelu konsorcjum, w tym istnienia (lub braku) elementu kontroli.
Kierunek rozstrzygnięcia wpisuje się w linię, zgodnie z którą samo funkcjonowanie w ramach konsorcjum nie musi automatycznie oznaczać powstania powiązań w rozumieniu przepisów o cenach transferowych (art. 11a ustawy o CIT), ani obowiązków dokumentacyjnych. Dla właściwej oceny zdarzenia kluczowe są rzeczywiste relacje między stronami.
Orzeczenie NSA ma istotne znaczenie praktyczne, ponieważ w wyraźny sposób różni się od podejścia niejednokrotnie prezentowanego przez organy podatkowe w interpretacjach indywidualnych (m.in. z 29.11.2024 r. oraz 14.11.2025 r.). Organy uznawały bowiem, że samo powstanie konsorcjum tworzy powiązania i może generować obowiązki z zakresu cen transferowych. Podejście takie wynikało z nadmiernie szerokiej interpretacji definicji podmiotów powiązanych, co mogło prowadzić do nakładania obowiązków dokumentacyjnych na podmioty, które co prawda współpracują ze sobą, lecz nie wywierają na siebie realnego wpływu. W efekcie, obowiązki te mogły obejmować sytuacje, w których nie istniało ryzyko zniekształcenia wyniku podatkowego.
W sprawie objętej omawianym wyrokiem kasacyjnym NSA, DKIS błędnie dopatrzył się powiązań majątkowych pomiędzy współkonsorcjantami. Sąd pierwszej instancji (WSA) zauważył, że współkonsorcjanci nie spełniają kryteriów podmiotów powiązanych w rozumieniu art. 11a ust. 1 pkt 4 ustawy o CIT. Nie zmienia tego również fakt zawarcia umowy konsorcjum, ponieważ umowa ta nie wiąże się z uzyskaniem, przez któregokolwiek z partnerów, znaczącego wpływu w rozumieniu przywołanych przepisów.
Najnowsze rozstrzygnięcie NSA można odczytywać jako kierunek sprzyjający podatnikom i solidny argument w sporach z organami. Nie oznacza ono jednak automatycznej zmiany praktyki fiskusa. Formalnie wyroki i interpretacje dotyczą tylko konkretnych spraw, więc organy nadal mogą prezentować odmienne stanowisko.
Z uwagi na to, że modele współpracy różnią się w zależności od charakteru projektu prowadzonego przez partnerów konsorcjum, a organy podatkowe coraz uważniej podchodzą do kwestii rozliczeń, bezpieczne podejście to nadal indywidualna analiza modelu konsorcjum, w tym istnienia (lub braku) elementu kontroli.