BDO W MEDIACH VAT jest podatkiem od konkretnej czynności m.in. dostawy czy usługi, a nie od samego faktu transferu środków pieniężnych pomiędzy stronami transakcji – komentuje w Rzeczpospolitej Marek Sporny doradca podatkowy, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego BDO, biuro w Poznaniu
Komentowany wyrok stanowi ważny głos w dyskusji o granicach opodatkowania VAT i roli, jaką pełni art. 5 ustawy o VAT w kontekście zaliczek i zadatków na poczet przyszłych operacji biznesowych. W najistotniejszym fragmencie uzasadnienia wyroku WSA przypomniał to, co w praktyce organów podatkowych bywa pomijane. Konkretnie to, że VAT jest podatkiem od konkretnej czynności – dostawy towaru, świadczenia usługi czy innych czynności wymienionych w art. 5 ustawy o VAT – a nie od samego faktu transferu środków pieniężnych pomiędzy stronami transakcji. Otrzymanie środków pieniężnych, nawet nazwanych zaliczką czy zadatkiem, nie znajduje się w katalogu czynności opodatkowanych, jeżeli do wykonania czynności, na poczet której dokonano wpłaty zadatku czy zaliczki, nigdy nie doszło.
WSA podkreślił, że obowiązek podatkowy z tytułu zaliczki ma charakter wtórny i nie powstaje „od zaliczki jako takiej”, lecz od czynności, na poczet której zaliczka została wpłacona. Innymi słowy, zaliczka nie jest samodzielnym przedmiotem opodatkowania VAT. Brak finalnego wykonania czynności określonej w art. 5 ustawy o VAT oznacza brak konieczności rozpoznania obowiązku podatkowego w tym zakresie. I to nawet jeśli pierwotnie uznano, że otrzymana kwota ma charakter zaliczki wywołującej powstanie takiego obowiązku podatkowego.
WSA podkreślił równie praktyczne skutki takiej sytuacji. Zatrzymana zaliczka w przypadku rozwiązania umowy powinna być kwalifikowana nie jako wynagrodzenie, lecz jako zryczałtowane odszkodowanie, które pozostaje poza zakresem art. 5 ustawy o VAT. Ma to istotne znaczenie w szczególności dla branż operujących na znacznych przedpłatach, w tym branży budowlanej czy produkcyjnej. W sytuacjach analogicznych do rozpoznawanej przez WSA zasadnicze staje się prawidłowe ustalenie, czy kwota otrzymana od kontrahenta jest elementem wynagrodzenia za przyszłą czynność opodatkowaną, czy też stanowi rekompensatę za jej niedojście do skutku.
Cały artykuł można przeczytać w Rzeczpospolitej z 26 listopada 2025 r.
Komentowany wyrok stanowi ważny głos w dyskusji o granicach opodatkowania VAT i roli, jaką pełni art. 5 ustawy o VAT w kontekście zaliczek i zadatków na poczet przyszłych operacji biznesowych. W najistotniejszym fragmencie uzasadnienia wyroku WSA przypomniał to, co w praktyce organów podatkowych bywa pomijane. Konkretnie to, że VAT jest podatkiem od konkretnej czynności – dostawy towaru, świadczenia usługi czy innych czynności wymienionych w art. 5 ustawy o VAT – a nie od samego faktu transferu środków pieniężnych pomiędzy stronami transakcji. Otrzymanie środków pieniężnych, nawet nazwanych zaliczką czy zadatkiem, nie znajduje się w katalogu czynności opodatkowanych, jeżeli do wykonania czynności, na poczet której dokonano wpłaty zadatku czy zaliczki, nigdy nie doszło.
WSA podkreślił, że obowiązek podatkowy z tytułu zaliczki ma charakter wtórny i nie powstaje „od zaliczki jako takiej”, lecz od czynności, na poczet której zaliczka została wpłacona. Innymi słowy, zaliczka nie jest samodzielnym przedmiotem opodatkowania VAT. Brak finalnego wykonania czynności określonej w art. 5 ustawy o VAT oznacza brak konieczności rozpoznania obowiązku podatkowego w tym zakresie. I to nawet jeśli pierwotnie uznano, że otrzymana kwota ma charakter zaliczki wywołującej powstanie takiego obowiązku podatkowego.
WSA podkreślił równie praktyczne skutki takiej sytuacji. Zatrzymana zaliczka w przypadku rozwiązania umowy powinna być kwalifikowana nie jako wynagrodzenie, lecz jako zryczałtowane odszkodowanie, które pozostaje poza zakresem art. 5 ustawy o VAT. Ma to istotne znaczenie w szczególności dla branż operujących na znacznych przedpłatach, w tym branży budowlanej czy produkcyjnej. W sytuacjach analogicznych do rozpoznawanej przez WSA zasadnicze staje się prawidłowe ustalenie, czy kwota otrzymana od kontrahenta jest elementem wynagrodzenia za przyszłą czynność opodatkowaną, czy też stanowi rekompensatę za jej niedojście do skutku.
Cały artykuł można przeczytać w Rzeczpospolitej z 26 listopada 2025 r.