W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Cookie.
  • Kolejne już zmiany w estońskim CIT – czy będzie więcej chętnych?
Artykuł:

Kolejne już zmiany w estońskim CIT – czy będzie więcej chętnych?

23 stycznia 2023

Patryk Zawada, radca prawny w Dziale Doradztwa Podatkowego BDO |

BDO W MEDIACH Jest szansa, że podatnicy będą się decydowali na wybór zryczałtowanej formy opodatkowania. Przepisy ciągle jednak wymagają doprecyzowania – pisze na łamach Rzeczpospolitej Patryk Zawada, radca prawny w Dziale Doradztwa Podatkowego BDO, biuro w Krakowie.

W 2021 r., kiedy ta forma opodatkowania weszła w życie, zdecydowało się na nią niecałe 500 podatników w skali całego kraju. Słusznie przez wielu instytucja ta została wtedy okrzyknięta legislacyjną porażką. Wprowadzone od 2022 zmiany w estońskim CIT spowodowały, że grono to znacznie się powiększyło. Kolejne planowane zmiany, jakie weszły w życie z początkiem 2023 r., mają - przynajmniej w zamyśle - jeszcze bardziej zwiększyć atrakcyjność tej formy rozliczeń.

Ustawa z dnia 7 października 2022 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2022 poz. 2180), zawierająca pakiet zmian podatku CIT, które weszły w życie od 1 stycznia 2023 r., dotyczy także w istotnej mierze estońskiego CIT-u. Nie jest to jednak rewolucja na miarę tej, którą zaprowadził Polski Ład. Wprowadzone wtedy zmiany, w szczególności zniesienie obowiązku ponoszenia tzw. nakładów inwestycyjnych, otwarło wielu podatnikom drogę do wyboru tej formy opodatkowania. Niemniej jednak warto się przyjrzeć bliżej najważniejszym ze zmian w obszarze estońskiego CIT-u, ponieważ wydają się być dalszą, choć wciąż niewystarczającą, zachętą dla podatników do wejścia w estoński CIT. Większość z nich obowiązuje od stycznia 2023 r.

 

Wątpliwości budzą przepisy o ukrytych zyskach. Stanowią one źródło wątpliwości podatników, co widać w szczególności po kierowanych przez nich wnioskach o wydanie interpretacji podatkowych. Celem przepisów jest dalsze „uszczelnianie” systemu podatkowego. Sformułowania użyte w przepisach są jednak bardzo nieostre. Ich literalne odczytanie prowadzić by mogło, przynajmniej na pierwszy rzut oka, do wniosku, że każda odpłatna transakcja pomiędzy spółką a wspólnikiem stanowi ukryty zysk. Punktem wyjścia do zmian byłoby więc z pewnością inne ukształtowanie definicji ukrytych zysków.

Co więcej, gdyby nie sama konstrukcja estońskiego CIT-u, zakładająca brak opodatkowania do momentu wypłaty zysku i inne preferencje dla wspólników w tym reżimie (np. możliwość pomniejszenia podatku od wypłaconej mu przez spółkę dywidendy), całkiem zasadnym byłoby pytanie o samo uzasadnienie istnienie tych nastręczających wielu problemów interpretacyjnych przepisów przede wszystkim w świetle istniejących już instrumentów, które służą temu celowi. Są nimi przykładowo przepisy o cenach transferowych czy klauzulach przeciwko unikaniu opodatkowania. Z tych to względów, tj. niepotrzebnego „dublowania” innych regulacji uszczelniających system podatkowy czy problemów interpretacyjnych z ich stosowaniem, uchyleniu na mocy ustawy zmieniającej uległy od 1 stycznia 2023 r. przepisy o tzw. ukrytej dywidendzie. Te z kolei w zamyśle miały przeciwdziałać kreowaniu sztucznych kosztów i, podobnie jak w przypadku „ukrytych zysków”, zapobiegać dystrybucji zysków ze spółki z efektywnym ominięciem „podwójnego opodatkowania”. Warto byłoby jednak przyjrzeć się przepisom o ukrytych zyskach również i z tej perspektywy.

Cały artykuł można przeczytać w Rzeczpospolitej z 23 stycznia 2023 r., str. D4