W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Cookie.
  • Biegli rewidenci w nowej, trudnej rzeczywistości
Artykuł:

Biegli rewidenci w nowej, trudnej rzeczywistości

09 kwietnia 2020

dr Andrè Helin , Prezes BDO |

Wszyscy zdawali sobie sprawę z zagrożenia epidemią koronawirusa, ale nikt nie był w stanie przewidzieć jego skali. A jest ona olbrzymia – mówi dr Andre Helin, Prezes BDO w wywiadzie dla Rzeczpospolitej.

Jak na rynek audytu wpłynie trwająca pandemia?

Sytuacja na rynku audytu w Polsce i na świecie jest zbliżona, jeśli mówimy o pandemii koronawirusa. Wszyscy zdawali sobie sprawę z zagrożenia, ale nikt nie był w stanie przewidzieć jego skali. A jest ona olbrzymia. Dziś wszyscy wiemy, że czeka nas kryzys, a nawet recesja. Sytuacja wielu przedsiębiorstw się zmieni, co będzie miało przełożenie na wyniki finansowe, a więc i sprawozdania tych firm. Doskonale zdają sobie sprawę z tego instytucje odpowiedzialne za audyt, zarówno polskie, jak i zagraniczne. Biegli rewidenci na bieżąco otrzymują wytyczne – np. z PANA, KEONA, UKNF – jaki wpływ COVID-19 będzie miał na badanie sprawozdań i na co należy zwrócić uwagę. Również ustawodawca wychodzi naprzeciw, przesuwając terminy na dopełnienie pewnych obowiązków sprawozdawczych.

W ostatnich kilkudziesięciu miesiącach rynek audytu przechodził liczne zmiany legislacyjne. Czy największe roszady już się przez rynek przetoczyły i najbliższe lata będą w miarę spokojne?

Prawdą jest, że tylko w ciągu ostatnich trzech lat mieliśmy dwie zmiany ustawy o firmach audytorskich i biegłych rewidentach, regulacje AML i RODO, kilkanaście zmian w prawie podatkowym, a do tego dochodzą jeszcze zmiany w innych przepisach, mających znaczenie dla pracy biegłych rewidentów, takie jak zmiany w KSH, dyrektywach regulujących działalność rynku kapitałowego itp.

Wśród znacznych nowości należy też wymienić organ kontrolujący pracę biegłych - Polską Agencję Nadzoru Audytowego, która - według założeń do ustawy - szybko się rozrośnie do organizacji większej niż 99 proc. firm audytorskich operujących na rynku i z rocznych budżetem mogącym konkurować z największymi firmami audytorskimi w kraju.

Wzrost regulacji ma swoje uzasadnienie i jest widoczny także w innych krajach UE. Jednak moja obawa nie sprowadza się tutaj do dyskusji o potrzebie ostrzejszych czy szerszych wymogów prawnych, ale bardziej o do formy i zakresu działania regulacji.

Jak zatem sprawdza się nowy model nadzoru nad rynkiem?

Głównym uzasadnieniem do dwukrotnej zamiany ustawy o firmach audytorskich była troska ustawodawcy o jakość usług i bezpieczeństwo obrotu gospodarczego. Jednak czytając obowiązujące regulacje odnoszę wrażenie, iż jedynym środkiem zaradczym ustawodawcy w tym zakresie są uciążliwe kary finansowe, które mogą być nakładane zarówno na firmy autorskie, jak i biegłych rewidentów. Idealnym przykładem jest najdłuższy art. 182 ustawy zawierający aż 28 punktów z wykazem naruszeń podlegających karze dyscyplinarnej i finansowej. Ustawa nie zawiera natomiast żadnych elementów wspierających edukację biegłych rewidentów.

Cały wywiad z Prezesem BDO można przeczytać w Rzeczpospolitej z 9 kwietnia 2020 r., str. E6