• Fiskus nie lubi rabatów i chce od nich podatku
Biuletyn Podatki i Rachunkowość:

Fiskus nie lubi rabatów i chce od nich podatku

10 stycznia 2019

Lidia Rubińska, Doradca prawny, biegły sądowy |

     Często przedsiębiorcy w celu promocji wizerunku własnej firmy i zwiększenia sprzedaży podejmują działania reklamowe w postaci m.in. sprzedaży produktów po obniżonej cenie, nawet za symboliczną złotówkę. Zdaniem organów skarbowych stosowanie rabatów jest dozwolone pod warunkiem, że działania te nie prowadzą do unikania opodatkowania. Stosowanie promocji cenowych i sprzedawanie produktów znacznie poniżej ich wartości rynkowej powinno więc mieć uzasadnienie ekonomiczne i prowadzić do osiągania zysków z prowadzonej działalności gospodarczej. Udzielenie rabatu nie gwarantuje jednak zysku przedsiębiorcy, a sprzedaż za symboliczną złotówkę trzeba wykazać w przychodach. Na podstawie art.14 ust.1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych za przychód z działalności gospodarczej uważa się kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, po wyłączeniu wartości zwróconych towarów, udzielonych bonifikat i skont. W przypadku sprzedaży towarów promocyjnych za złotówkę trudno mówić o przychodzie, bo koszt nabycia towaru bywa wyższy, niż późniejsza jego sprzedaż. Jednak na podstawie powołanego przepisu sprzedaż za symboliczną złotówkę musimy wykazać w przychodach, nawet jeśli koszt zakupu produktu był wyższy. Podstawą opodatkowania jest kwota należna z tytułu sprzedaży i nie ma znaczenia, że przedsiębiorca sprzedaje towar za złotówkę. Fiskus nie zakwestionuje przyznanego rabatu, jeśli będzie on odpowiednio udokumentowany. Organ podatkowy w interpretacji z 10 stycznia 2018r., nr 0114-KDIP1-1.4012.646.2017.1.AO. uznał, że „stosując upusty cenowe należy mieć na uwadze obowiązek dokumentowania zdarzeń gospodarczych. Podatnik powinien więc ten fakt udokumentować odpowiednimi dowodami, z których jednoznacznie wynikać będzie jakim odbiorcom towarów i w jakich okolicznościach oraz w jakim zakresie upust/rabat przysługuje.” Czy należy zgodzić się z takim stanowiskiem organów? Nie do końca, bowiem w przypadku udokumentowania sprzedaży paragonem klient nie ma obowiązku informować sprzedawcy o swoich danych osobowych.