Fiskus będzie miał więcej czasu na sprawdzenie rozliczeń

Na podstawie przepisów o tarczy antykryzysowej 2.0 wprowadzono zawieszenie terminów przedawnienia wynikających z przepisów administracyjnych. Może to oznaczać wydłużenie okresu przedawnienia zobowiązań podatkowych o dodatkowe kilka miesięcy. 

W przepisach podatkowych obowiązuje podstawowa zasada, że zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku (taki termin przedawnienia dotyczy np. rozliczeń rocznych PIT oraz CIT i VAT). Dotyczy to wszystkich przypadków, w których to przedsiębiorca ma obowiązek samodzielnie wyliczyć podatek. Jedynie w przypadku, gdy podatek wynika z decyzji urzędu (np. podatek od nieruchomości) okres przedawnienia wynosi trzy lata. 

Ten stan rzeczy zmieniły jednak przepisy ustaw uchwalonych w ramach tzw. tarczy antykryzysowej 2.0 (ustawy o przeciwdziałaniu skutkom COVID-19). Znalazł się w nich przepis, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemiologicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg przewidzianego przepisami prawa administracyjnego terminu przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres. Jak się wydaje, mimo że nie ma w tym przepisie odwołania wprost do przepisów Ordynacji podatkowej, to z uwagi na to, że postepowanie podatkowe również jest postępowaniem administracyjnym, regulacja ta może mieć zastosowanie także do przedawnienia zobowiązań podatkowych. Takie stanowisko zaprezentowano m.in. w poradniku przygotowanym przez samorząd doradców podatkowych. 

Z uwagi na to, że przepis ten zaczął obowiązywać 31 marca 2020 r. i nie została przewidziana możliwość stosowania go wstecz, należy przyjąć, że termin przedawnienia zobowiązań podatkowych został z dniem 31 marca 2020 r. zawieszony i zacznie ponownie biec, po ustaniu stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemiologicznego.  

W praktyce może to oznaczać np. wydłużenie o kilka miesięcy przedawnienia zobowiązań PIT za 2014 rok. Zeznanie za ten rok trzeba było złożyć do 30 marca 2015 roku. Bieg terminu przedawnienia zaczął się w związku z tym 1 stycznia 2016 roku i powinien zakończyć 31 grudnia 2020 roku. Jeśli jednak z powodu COVID-19 termin ten zostanie zawieszony np. na 3 miesiące (zakładając, że stan epidemii skończy się np. w ostatnim dniu czerwca), to termin przedawnienia wydłużyłby się o 3 miesiące, czyli trwałby do końca marca 2021 roku.

Przypomnijmy, że uregulowane w przepisach Ordynacji podatkowej przedawnienie zobowiązania podatkowego polega na tym, że po upływie określonego czasu (np. po pięciu latach) podatnik nie musi go już regulować. Oznacza to, że po upływie pewnego czasu fiskus nie może skutecznie domagać się od podatnika zapłaty podatku lub wynikających z niego odsetek. Nie ma zatem sensu prowadzenia w tym zakresie kontroli podatkowych czy skarbowych, chyba że kontrola za rok, który już się przedawnił ma wpływ na wysokość podatku płaconego za kolejny rok, który jeszcze nie uległ przedawnieniu (np. nieprawidłowo ustalona strata poniesiona w roku, który już się przedawnił, a odliczona w roku, co do którego przedawnienie jeszcze nie nastąpiło). 

Warto także wiedzieć, że na podstawie przepisów o tzw. traczy antykryzysowej nie biegnie również termin przedawnienia karalności oraz wykonania kary w sprawach o przestępstwa i wykroczenia skarbowe.  

Więcej na Instagramie BDO Poland: https://www.instagram.com/bdo_poland/