16-03-2009 W tym tygodniu kluczowy będzie wynik posiedzenia FED |
Nowy tydzień na rynku złotego rozpoczął się bez większych zmian. Kilka minut po godz. 9:00 rano za jedno euro płacono 4,4750 zł, dolar był wart 3,45 zł, a frank 2,9050 zł.
Wydaje się, że dzisiaj podobnie jak w pierwszych godzinach piątkowych notowań, złoty nieznacznie straci na wartości. Piątkowo-sobotnie robocze spotkanie państw grupy G20, nie wniosło nic ponad to, co już było wiadome. Zgodzono się na przeznaczenie większych sum na rzecz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który ma wspomóc borykające się ze sporymi trudnościami niektóre kraje naszego regionu. Nie sprecyzowano jednak dokładnie kwoty, jaką miałby zostać zasilony MFW. Zgodzono się także z koniecznością większej regulacji rynków finansowych, w tym spekulacyjnych funduszy typu hedge. Wydaje się, że na więcej szczegółów będziemy musieli zaczekać do 2 kwietnia, kiedy to odbędzie się oficjalne spotkanie liderów G20. Tym samym na obecną chwilę, czynnik ten, tak jak się tego spodziewałem w piątek, został już przez rynek zdyskontowany.
Piątkowe dane o inflacji CPI w lutym były zgodne z oczekiwaniami rynku – wskaźnik wyniósł 3,3 proc. r/r. Pozytywnie zaskoczyły natomiast dane o styczniowym bilansie obrotów bieżących. Analitycy są wciąż podzieleni, co do tego, czy Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na marcowym posiedzeniu obniżyć stopy o 25 p.b. W najbliższych dniach większą uwagę zaprzątać będzie jednak dyskusja związana z wejściem Polski do systemu ERM-II. Z wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Finansów można odnieść wrażenie, że rząd coraz bardziej skłania się do przeprowadzenia tej operacji bez wcześniejszych zmian w konstytucji, co może nieco niepokoić. Zdaniem Andrzeja Wojtyny z RPP może to oznaczać, że cały proces nie został do końca dobrze przemyślany. Jak pisze w dzisiejszej Gazecie Wyborczej „akcentowanie konieczności zmiany konstytucji byłoby bardziej przekonującym wyrazem determinacji niż upieranie się przy dacie 2012, a także lepiej zrozumiałym sygnałem dla partnerów unijnych”. Warto przy tym dodać, że takie publiczne dyskusje nie do końca pomagają tworzeniu pozytywnego klimatu wokół naszej waluty.
W najbliższych dniach kluczowym wydarzeniem dla rynków finansowych będzie dwudniowe posiedzenie amerykańskiego FED, które zakończy komunikat w środę o godz. 19:15. Jego głównym tematem będzie kwestia rozpoczęcia przez bank centralny procesu „quantitative easing”, czyli m.in. wykupu papierów skarbowych, czy też partycypacji w likwidacji tzw. toksycznych aktywów z sektora bankowego. W piątek Sekretarz Skarbu, Timothy Geithner zapowiedział, że szczegóły tej operacji zostaną opublikowane w najbliższych dniach. O ile te działania mogą podtrzymać pozytywne nastroje na rynkach akcji, o tyle raczej nie będą korzystne dla dolara. Tym samym istnieje duże prawdopodobieństwo, że poziom 1,30 na EUR/USD zostanie pokonany. To może stworzyć pole do dalszego umocnienia złotego, chociaż nie zakładałbym zejścia notowań EUR/PLN poniżej poziomu 4,40 zł.
Marek Rogalski – Analityk niezależny |