13-03-2009 Złoty zależny od giełd, G20 i danych GUS |
Czwartek przyniósł silne umocnienie polskiej waluty, chociaż na początku sesji złoty nieco tracił, a EUR/PLN osiągnęło poziom 4,65 zł.
Brakowało wyraźnych sygnałów z rynków akcji, które miały już za sobą dwa dni silnych wzrostów. Nastroje zaczęły się zmieniać w południe, a prawdziwy przełom przyniosła decyzja Narodowego Banku Szwajcarii, którą poznaliśmy o godz. 14:00. Wprawdzie spodziewano się obniżenia „środka” przedziału 3 miesięcznego LIBOR z 0,50 proc. do 0,25 proc., to jednak to co jeszcze znalazło się w komunikacie zupełnie zaskoczyło inwestorów. Bank centralny zapowiedział podjęcie działań, które wcześniej ogłosił Bank Anglii, czyli wykupu papierów dłużnych na rynku, stabilizowanie LIBOR wokół 0.25 p.b., a przede wszystkim interwencję na rynku, aby osłabić notowania franka względem euro. W efekcie w ciągu kilku minut pękł mit „dobrego, silnego franka na złe czasy”. Notowania franka względem wszystkich walut poszły wyraźnie w dół. Inwestorzy zaczęli przy tym kierować swoją uwagę w stronę walut bardziej ryzykownych, w tym także złotego. Zwłaszcza, że wsparciem stały się lepsze od oczekiwań dane o dynamice lutowej sprzedaży detalicznej w Stanach i informacje o zyskach Bank of America, które dały rynkom akcji siłę do kontynuacji zwyżek. W efekcie wczoraj po południu kurs franka znalazł się poniżej poziomu 3 zł, a euro przełamało istotną barierę 4,50 zł.
W piątek rano ruch ten był kontynuowany. Euro spadło do poziomu 4,44 zł, frank nawet nieco poniżej 2,90 zł, a dolar zanotował minimum na 3,44 zł. Później jednak złoty zaczął nieznacznie tracić. Jest to wynik po pierwsze odreagowania notowań franka na rynkach międzynarodowych, co przekłada się na zwyżkę kursu CHF/PLN – ma szanse powrócić w rejon 3,00. Po drugie część inwestorów może chcieć zrealizować zyski z dość wyraźnego umocnienia złotego w tym tygodniu, zwłaszcza, że mamy piątek. Wprawdzie pozytywny wpływ na naszą walutę powinny mieć wyniki rozpoczynającego się dzisiaj, a kończącego jutro roboczego spotkania państw grupy G20, chociaż z drugiej strony kwestia pomocy dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej, może być w krótkim terminie już zdyskontowana. Niewątpliwie wsparciem dla złotego byłoby przełamanie psychologicznego poziomu 1,30 na parze EUR/USD, choć to byłoby możliwe tylko przy wyraźnym wsparciu ze strony giełd. Tymczasem tutaj też można spodziewać się realizacji zysków z ostatnich dni. Reasumując, w piątek złoty może być nieco słabszy (euro przetestuje rejon 4,50 zł), choć pierwsze dni nowego tygodnia mogą przynieść próbę jego ponownego umocnienia w kierunku 4,40 zł. Dzisiaj o godz. 14:00 GUS poda dane o inflacji konsumenckiej za luty. Spodziewany jest jej wzrost do 3,3 proc. r/r względem 3,1 proc. r/r w styczniu. Wprawdzie inwestorzy na podstawie wcześniejszych wypowiedzi członków RPP nie spodziewają się w marcu cięcia stóp procentowych o więcej niż 25 p.b., to jednak odczyt wyższy od 3,3 proc. r/r mógłby przesunąć tą decyzję na kwiecień i tym samym pomoc złotemu w dalszej aprecjacji w przyszłym tygodniu.
Marek Rogalski – Analityk niezależny |
|
|
|
SUBSKRYPCJA |
Chcesz otrzymywać najnowsze informacje o naszych szkoleniach? Zapisz się!
|
|